Często na ulicy miewam styczność z tym autem, spotyka się najróżniejsze roczniki od klasyków na „żółtych blachach” po nowożytne Mustangi GT, ten którego zdjęcia akurat robiłem to właśnie wersja GT z rocznika 2012.

Logo Mustang

Na wstępie należałoby zadać sobie pytanie czy rzeczywiście wciąż jest to Mustang, koń czystej krwi? Czy może jedynie dziki ogier podciągany pod dawną legendę. Niestety rzeczywistość jest brutalna i to auto albo się kocha albo nienawidzi. Są detale które nawiązując do dawnych Mustangów przyciągają uwagę, mam tu na myśli felgi w stylu retro, duże logo konia na tylnej klapie jak również kalkomanie na bokach auta. Cała reszta może nieco zniechęcać.

Mustang bok

Niestety trzeba śmiało powiedzieć że legenda została bardzo ogołocona ze swoich dawnych atrybutów. Silniki dzisiejszych Mustangów może i mają odpowiednią ilość koni ale z pewnością nie wyglądają tak imponująco jak kiedyś. To auto skrywa pod maską 3.7 litrowe benzynowe wolnossące V6 o mocy 305 koni, napęd przenoszony jest na tylną oś oczywiście. Jak wspomniałem mocy temu auta nie brak lecz wystarczy spojrzeć pod maskę.. Tragedia.. Plastik, plastik jeszcze raz plastik.. Zdecydowanie nie tego oczekujemy od sportowego auta po otwarciu maski. W wersji V8 i Shelby rzecz jasna jest lepiej ale nawet ten najtańszy Mustang V6 powinien mieć nieco więcej sportowych cech pod maską.

Mustang silnik

Kolejna sprawa która warto omówić to przeznaczenie do jakiego zostało stworzone to auto. Przyszli oraz obecni właściciele tych aut nie powinni się oszukiwać, ze sportowymi autami Mustangi mają wspólną jedynie estetykę, wygląd i moc.

Tył Mustang

Z pewnością zawieszenie nie należy do zbyt sportowych i to auto po prostu nie lubi zakrętów. To jest krążownik szos, duży silnik ma zapewnić moment obrotowy do jazdy w całym zakresie prędkościomierza. Trzeba nim wjechać na autostradę, włączyć tempomat i połykać kilometry. W nocy możemy wykorzystać ten moment i moc do palenia gumy, robienia „donutów” oraz do jedynej formy wyścigu do jakiej to auto się nadaję do drag racingu czyli wyścigów równoległych na prostej drodze.

Przód Mustang

Jedno jest pewne, każdy fan motoryzacji powinien znać dźwięk silnika Mustanga. Na silniki które wydają takie dźwięki w USA mówi się „American Muscle”, stąd powstała nazwa „Muscle car’y”.

Jeśli ktoś nie kojarzy tego dźwięku to powinien zobaczyć film, ładne porównanie najpierw zdławionego normami spalin wydechu (czyt. zdławionego katalizatorami). Po zmianie wydechu na sportowy słychać czystą moc..
http://www.youtube.com/watch?v=nazdWa0fe4k

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *